15:09

STOP wypadającym włosom | mediceuticals

STOP wypadającym włosom | mediceuticals
Mam wrażenie, że wypadaniem włosów stało się coraz bardziej powszechnym problemem, który nie dotyka już tylko osób starszych, ale może przytrafić się tak naprawdę każdemu bez względu na wiek. W końcu czynników odpowiedzialnych za to jest całe mnóstwo, zaczynając od stresu bądź źle dobranej diety, a kończąc na chorobach i zaburzeniach hormonalnych. Sama mimo, że nigdy nie narzekałam specjalnie na swoje włosy, to o wiele częściej słyszałam narzekania bliskich mi osób dotyczących właśnie tego, że moje włosy można było znaleźć dosłownie wszędzie! Od razu zaznaczę, że nie był to poważny problem, włosy wypadały, ale nie były to jeszcze takie ilości, które bardzo szybko mogłyby się przyczynić do tego, że stałabym się łysa. 

Jednak wiedziałam, że coś się dzieje, a w takim wypadku najważniejsze jest to, żeby zdiagnozować problem. W końcu nie zawsze musi wiązać się to z poważną chorobą, ale dmuchając na zimne warto jest w takim wypadku udać się do lekarza - trychologa - który po wykonaniu badań wskażę przyczynę naszego problemu i zaproponuje leczenie. 



Ja sama zdecydowałam się pomóc moim włosom i wybrałam do tego kurację z mediceuticals przeznaczoną dla kobiet, którym wypadają włosy z powodów zaburzeń hormonalnych. Są to produkty pochodzące z Ameryki, które tam są zarejestrowane jako lek, dlatego ich produkcja odbywa się w dość rygorystycznym standardzie, jednak dzięki temu można mieć pewność, że produkty są bezpieczne i mają dobrą jakość. 
Ich głównym składnikiem jest Triaminocapitol czyli połączenie kwasu oleanowego, apigeniny i biotynylo-GHK. Triaminocapitol hamuje transformację DHT, które to jest odpowiedzialne za miniaturyzację mieszka włosowego. Dodatkowo stymuluje krążenie krwi w kapilarkach oplatających mieszek włosowy, tym samym włos jest bardziej dotleniony i otrzymuje więcej składników odżywczych. Biotynylo GHK wydłuża fazę anagenu we włosie co przekłada się na jego lepsze zakorzenienie i mniejszą skłonność do wypadania. Do tego skład bogaty jest w witaminy i minerały, których brakuje osłabionym włosom. 




W zestawie znajdują się trzy produkty. Szampon, odżywka oraz tonik. Różnica pomiędzy tymi kosmetykami, a standardowymi jest taka, że te aplikujemy na skórę głowy i pozostawiamy je na niej przez klika minut po czym spłukujemy. Jedynie tonik nakładamy już po umyciu głowy i zostawiamy bez spłukiwania. Wielkim plusem szamponu jak i odżywki jest to, że są to kosmetyki delikatne, które nie powodują przesuszenia włosów, ani skóry głowy. Do tego są wolne od parabenów, slsów, pegów i oleju mineralnego. Odżywka do tego wygładza włosy i sprawia, że stają się miękkie w dotyku. Nie mają one też mocnego, wyczuwalnego zapachu, inaczej jest z tonikiem.Ma on zdecydowanie najsilniejszy miętowy zapach, do tego po zaaplikowaniu na skórę głowy daje uczucie chłodzenia, ale także pozostawia zaczerwienienie na skórze głowy - co jest całkowicie normalną reakcją. 



Co do samej kuracji to na pewno można powiedzieć, że jest bardzo dobrze pomyślana i zwalcza więcej niż tylko jeden problem jakim jest wypadanie włosów. Często przyczyną wypadania włosów są inne dolegliwości jak np. łupież, brak mikro i makroelementów wpływających na wzrost włosa bądź słabe ukrwienie skóry głowy, z którymi te trzy produkty także sobie radzą. Na pierwsze efekty trzeba trochę poczekać, z pewnością nie są to kosmetyki, które mają magiczne działanie już po pierwszym użyciu. Moje efekty były zauważalne po kilku tygodniach, z dnia na dzień włosów wypadało coraz mniej, co najlepiej było widoczne podczas czesania włosów. Z pewnością są to kosmetyki godne polecenia oraz dostępne bez recepty!

link do strony gdzie dowiecie się więcej o produktach

21:49

Czarna sukienka na ślub ?

Czarna sukienka na ślub ?

Pewnie każdy z was nie raz słyszał o tym, że nie powinno zakładać się czarnej sukienki na ślub. W końcu to kolor żałobny i ogólnie może być odebrany jako, że źle życzymy Młodej Parze. Generalnie teorii i zabobonów na ten temat jest wiele i jestem stu procentowo przekonana, że każda dziewczyna, która decyduje się założyć czarną sukienkę na ślub, przed tym w głowie ma myśli, że nie wypada i że wszyscy będą na nią dziwnie patrzeć. Ostatnio dowiedziałam się również, że oprócz oczywistego białego koloru, który jest zarezerwowany dla Panny Młodej nie powinno się zakładać także czerwonego, który w etykiecie dobrych manier zapisany jest jako zbyt seksowny na taką okazje.



Jednak czasy się zmieniają i jak jeszcze dziesięć lat temu nikt nie pomyślał by o tym by wybrać kolor czarny na ślub to teraz coraz więcej dziewczyn decyduje się na ten kolor i dla większości gości nie jest to nic dziwnego. W końcu mała czarna jest klasykiem i moim zdaniem jest odpowiednia na każdą okazje, a tak naprawdę to dodatki przy takim kolorze grają dużą rolę, bo nawet pastelowe kolory mogą bardzo ożywić stylizację i kompletnie zmienić jej charakter. Do tego nie każdy czuje się dobrze w kolorach, a chyba chodzi o to by czuć się dobrze i komfortowo ze sobą. Jednak gdy nie jesteście pewni jak ten kolor zostanie odebrany, zawsze możecie przed ślubem zapytać Pary Młodej czy nie mają nic przeciwko.


A dlaczego dziś poruszam ten temat? Bo sama w te wakacje miałam okazję wybrać się w czarnej sukience na wesele i nawet nie byłam jedyną osobą, która zdecydowała się na ten kolor! Sam pomysł przyszedł gdy przeglądałam stronę Rosegal z zamiarem zamówienia czegoś nowego. Wtedy zobaczyłam te super sukienkę z pięknymi haftami i w mojej głowie zrodził się pomysł, że będzie idealna na wesele. Jednak moje plany się nie zrealizowały bo sukienka przyjechała tydzień za późno. Jednak mimo to i tak zdecydowałam się postawić na czarną sukienkę, bo po prostu czułam się w niej dobrze. Teraz i tak wiem, że musiałabym ją wybrać, bo zamówiona przeze mnie sukienka pomimo tego, że jest piękna to niestety jest zdecydowanie za krótka. Tu mała rada dla was, gdy macie więcej niż 170 cm wzrostu to nie zamawiajcie sukienek z azjatyckich stron, bo w 90% będą za krótkie.

Na koniec chciałabym żebyście napisali co wy sądzicie o zakładaniu czarnych sukienek na ślub, czy jesteście w tej grupie co uważa, że nie wypada czy akceptujecie ten kolor?

follow me on instagram


21:43

Pomysł na prezent - Fotoksiązka | Printu.pl

Pomysł na prezent - Fotoksiązka | Printu.pl
Cześć kochani! Dziś przychodzę do was z kolejnym postem z serii pomysł na prezent (link do poprzedniego macie tu). Tym razem związane jest to z tym, że ostatnio trochę poszalałam i zamówiłam prezent dla mojego chłopaka na naszą rocznicę ponad dwa miesiące przed! Do tego z całej tej ekscytacji nie potrafiłam zachować tego w tajemnicy więc już go mu podarowałam, ale plus tego jest taki, że mogę teraz się z wami tym podzielić i pokazać jakie super fotoksiążki można zamówić na Printu.pl.


Jak pewnie już wiecie uwielbiam otaczać się zdjęciami, robić je, oglądać, a największą radość sprawiają mi właśnie takie wywołane, które można dotknąć i wracać do nich w każdym momencie bez obawy, że znikną gdyby coś się przytrafi naszemu komputerowi. Właśnie dlatego pomyśl z albumem strasznie przypadł mi do gustu, nie tylko dlatego, że sama strasznie cieszyłabym się gdybym taki dostała, ale też dlatego, że przez te dwa lata nazbierało się mnóstwo wspólnych zdjęć i wspomnień, które jest świetnie oprawić i trzymać w jednym miejscu. Wybrałam do tego printu.pl dlatego, że już kiedyś zamawiałam od nich minibook'a, który jest naprawdę świetnie wykonany, dlatego tego samego spodziewałam się po fotoksiążce i się nie rozczarowałam! Pierwszym wielkim plusem tego albumu jest to, że tylko od nas zależy jak on będzie wyglądał. Można zmieniać okładkę, wybierać przeróżne tła, układać zdjęcia, dodawać słodkie naklejki nawet opisywać zdjęcia lub po prostu napisać coś od siebie. Muszę przyznać, że w edycji spędziłam naprawdę sporo czasu, bo chciałam by ten album nie tylko był ładny ale też zrobiony od serca, więc wędrowałam po przeróżnych motywach i dobierałam mnóstwo naklejek. Co do okładki to zrobiłam ją trochę pod siebie, ale nie mogłam oprzeć się gdy zobaczyłam takie słodkie tło! Chłopak chyba mi wybaczył, w końcu trochę różowego nikomu nie zaszkodzi :)


Jeśli chodzi o same wykonanie albumu to jak pisałam wcześniej nie mogę się kompletnie do niczego przyczepić. Zdjęcia są w świetnej jakości, kolory są żywe, nic nie jest rozmazane ani rozpikselowane. Nawet sama okładka wykonana jest genialnie więc same plusy! Strona oferuje też przeróżne wersje albumów, nie tylko prezent dla niego lub dla niej, ale także na przykład prezent na 18 urodziny, z którego możecie być pewni, że każdy się ucieszy!


Na koniec nie byłabym sobą, gdybym nie zamówiła czegoś dla siebie. Wybór ponownie padł na minibook'a, tym razem jednak zdecydowałam się na oprawę w twardej okładce (tu możecie sprawdzić jak wygląda mój poprzedni w miękkiej) Jak też możecie zauważyć album od minibook'a sporo różni się rozmiarem, zdjęcia w środku są o wiele mniejsze, ale również są w świetnej jakości i tak jak poprzednio można samemu układać zdjęcia i tworzyć okładkę. Moja tym razem jest prosta z moją nazwą, głównie dlatego, że w środku znajdują się w głównej mierze moje zdjęcia z instagrama i bloga.


Jeśli wy też uwielbiacie otaczać się zdjęciami i szukacie świetnego albumu ten gorąco wam polecam i do tego mam dla was kod ZNIŻKOWY! Wystarczy wpisać VANILIA przy swoim zamówieniu na printu.pl a otrzymacie aż 44% zniżki
Copyright © 2016 Vanillia , Blogger