17:00

Warner Bros. Studio Tour London - The Making of Harry Potter

Warner Bros. Studio Tour London - The Making of Harry Potter
Tak, wiem, nie było mnie przez dość długi czas i w sumie bez żadnego większego powodu, po prostu jakoś tak wyszło, że nawet kiedy nie miałam co robić to i tak nie miałam czasu by tu wejść i coś napisać. Taki chwilowy brak sił do czegokolwiek. No, ale cóż wakacje jednak strasznie rozleniwiają ludzi!
Jako, że wakacje w końcu nadeszły i choć można powiedzieć, że się prawie kończą, to i tak to chyba dobry czas by polecić/opowiedzieć wam o paru ciekawych miejscach, które udało mi się odwiedzić w te wakacje. Myślę, że dobre na początek będzie Warner Bros Studio - czyli miejsce gdzie powstawał Harry Potter. 

Nie wiem jak wy, ale ja pomimo, że nie lubię oglądać filmów więcej niż raz to jeśli chodzi o Harry'ego Pottera to mogę go oglądać za każdym razem kiedy nadarzy się okazja (co doprowadza mojego tatę do szaleństwa). Na pewno nie mogę nazwać się wielką fanką, bo w sumie są więksi fanatycy ode mnie, ale naprawdę lubię serie o Harry'm Poterze i to był jeden z głównych powodów dlaczego wybrałam się podczas mojego pobytu w Londynie do studia gdzie był nagrywany. 

Jeśli też chcecie się tam wybrać to zapamiętajcie by kupić bilety najszybciej jak to tylko się da (chyba, że chcecie odświeżać stronę w nieskończoność, modląc się by okazało się, że zostały jeszcze 2 ostatnie miejsca - nie polecam) i też bardzo ważne znajdźcie wszystkie możliwe połączenia tam i dokładnie się z nimi zapoznajcie! 

Ja z koleżanką wybrałyśmy się tam ostatniego dnia naszego pobytu, z walizkami i mapą pod ręką przejechałyśmy połowę Londynu by się tam dostać, co oczywiście nie odbyło się bez przygód. Oprócz szukania właściwych przystanków, z których odjeżdżają autobusy, nie obyło się też bez szukania tych właściwych po tym kiedy okazało się, że ten, który miał nas zawieść praktycznie pod samo studio jest płatny i nie można przejechać nim na karcie oyster. Po tym kiedy siedziałyśmy już we właściwym autobusie nawigacja w moim telefonie pokazała, że do celu mamy coś ponad 2h, a w muzeum miałyśmy być za jakieś 40min, dlatego wysiadłyśmy na dworcu i pytałyśmy osób, które tam były czy wiedzą jak szybko się możemy tam dostać (co tam, że osoby mówiły nam, że bardzo możliwe, że jedziemy w złe miejsce bo są takie dwa studia) ale po rozmowie z dwoma panami pracującymi na dworcu okazało się, że moja nawigacja jest błędna i autobus tak naprawdę jechał niecałe 30 min. Kiedy dojechałyśmy na miejsce w sumie nie miałyśmy pojęcia gdzie mamy iść dalej, dlatego zaczęłyśmy iść przed siebie, a potem biec za autokarem ze studia, licząc, że będziemy mogły nim podjechać, ale niestety  kierowca powiedział, że może nas wziąć tylko z dworca. My zamiast tam wrócić zaczęłyśmy iść dalej z nadzieją, że studio jest gdzieś niedaleko, a nie było. I tak szłyśmy, szłyśmy, szłyśmy i szłyśmy, wkurzone i zestresowane na maksa, że nie wiemy gdzie jesteśmy i co najważniejsze, że jesteśmy spóźnione! Na jednej z głównych ulic zaczęłyśmy łapać stopa i to okazało się naszym wybawieniem, bo jeden miły pan zatrzymał się i powiedział, że może nas powieść! Uratował nam życie, a do tego poradził jak potem najszybciej będziemy mogły wrócić - tak żeby przez to wszystko jeszcze nie spóźnić się na samolot do domu. Mimo, że miałyśmy podwózkę pod samo studio to i tak w środku bałyśmy się, że przez to, że jesteśmy spóźnione - 40 min - to nie będziemy mogły wejść do środka, jednak dla ludzi pracujących tam nie był to żadnej problem i przywitali nas naprawdę bardzo miło, mówiąc, że nic się nie stało i to tylko 40 minut spóźnienia. 

Przeszłyśmy przez kulisty, gdzie dowiedziałyśmy się, że ominęło nas tak jakby główne otwarcie, ale i tak pan opowiedział nam krótko co powinnyśmy wiedzieć, a potem nas zostawił żebyśmy same pochodziły i pozwiedzały resztę studia. 

Studio jest o wiele mniejsze niż myślałam, ale i tak można dowiedzieć się tam wielu ciekawostek i zobaczyć na filmach jak powstawały niektóre części Harry'ego Pottera. 

 Różdżki najważniejszych postaci

 Dormitorium 

Jednym z moich rozczarowań było to, że naprawdę duża część Harry'ego była nagrywana na zielonych ścianach, oczywiście zdawałam sobie z tego sprawę, ale nie spodziewałam się, że aż tak wiele. 

Kuchnia Weasleyów 



Hogwart w całej okazałości, duża makieta, która z odpowiedniej perspektywy wydawała się ogromnym zamkiem. 

Sala gdzie znajdowały się nazwiska wszystkich tych, którzy pojawili się w filmach

 Kremowe piwo, najgorszym jakie kiedykolwiek piłam

Ulica Pokątna






Główna sala, gdzie odbywały się wszystkie uroczystości, w rzeczywistości jest bardzo mała, eh.. co ta perspektywa może zrobić.

To chyba był największy szok dla mnie, kiedy dowiedziałam się, że postać Hagrida była maszyną.

Pomijając to, że do studia jechałyśmy prawie 5 godzin i był to dość stresujący dzień to muszę stwierdzić, że było warto bo z bliska mogłam zobaczyć kulisy powstawania Harry'ego. Teraz kiedy go oglądam to zupełnie inaczej na niego patrze, głównie gdy w mojej głowie mam obrazy rzeczy, które na ekranie są gigantyczne, a w rzeczywistości są małe i nie wyglądają tak efektywnie. Do tego podziwiam tych wszystkich ludzi, którzy pracowali na planie i przyczynili się do powstania tego wszystkiego, bo naprawdę włożyli w to wiele umiejętności, czasu i zapału. Polecam odwiedzić wam to studio jeśli będziecie mieli tylko taką okazję. 

Większość zdjęć ZUventure
Copyright © 2016 Vanillia , Blogger