13:41

Little update

Little update

Po miesiącu bezczynnej egzystencji w domu przyszedł czas żeby zrobić coś pożytecznego w swoim życiu. Nie żeby taki stan mi nie odpowiadał, ale czasem odpoczywanie jest jeszcze bardziej męczące niż robienie miliona rzeczy w sekundę. Właśnie dlatego czerwiec stał się miesiącem małych zmian w moim życiu. Nie są one jakieś wielkie i zmieniające nie wiadomo co, ale chyba są moim przejściem w świat dorosłych (jakkolwiek to brzmi). Po pierwsze nareszcie zapisałam się na prawo jazdy (yeeeeeey) na razie jestem na etapie chodzenia na wykłady i słuchania jak mam się zachowywać na drodze, ale jeszcze 4 i jazdy! Strasznie nie mogę się doczekać, ale z drugiej strony też trochę się boję, że kogoś przejadę albo mój mózg będzie za bardzo oporny by nauczyć się jeździć i nic sensownego mi z tego nie wyjdzie (oby nie, trzymajcie kciuki!) Drugą zmianą jest to, że znalazłam pracę, nie jest to nie wiadomo co, ale chyba na początek jest dobre. Kolejne zmiany chyba przede mną, ostatnio zaczęłam poważniej myśleć o tym czy na pewno chce iść teraz na studia. Odkąd się dowiedziałam, że jest coś takiego jak au pair to cały czas siedzi mi to w głowie i tak sobie myślę, że może to jest teraz dla mnie odpowiednie. W końcu wyjechałabym, nauczyłabym się perfekcyjnie języka, poznała nową kulturę i ludzi, a studia przecież mogą poczekać rok, do tego nie jestem do końca pewna na co mam iść, a czy wybieranie czegoś by wybrać, jest dobre? Raczej nie. Nic mnie też tu nie trzyma, więc jeszcze więcej plusów. A czemu się waham? Bo z jednej strony wizja tego, że mam wszystkich tu zostawić i być tak daleko od nich trochę mnie przeraża, no i do końca nie jestem pewna czy na pewno chcę mieć jeden rok w plecy. Jejku, taki mętlik. Jakby nie było to mam jeszcze moment by się zastanowić bo dopóki nie poznam  wyników matur będę się tylko zastanawiać. Ostatnią rzeczą jest, że odkąd zrobiło się takie ciepełko to dużo czasu spędzam jeżdżąc na rowerze i zwiedzając okolice, nie wychodzi nie wiadomo ile kilometrów bo tak z 20, jak dla mnie i tak sporo. Rower to jak na razie dla mnie najlepsza forma odpoczynku zwłaszcza, że niedaleko ode mnie jest ośrodek Wisła i to idealne miejsce  żeby się glebnąć, poopalać i odpocząć, do tego jest tam pięknie.





INSTAGRAM TWITTER ASK

Copyright © 2016 Vanillia , Blogger