17:46

Stick or powder? - Bell Hypoallergenic


Ostatnio zauważyłam, że torebka, do której wkładam wszystkie opakowania po produktach, o których chce wam powiedzieć coś więcej, ma coraz mniej miejsca, co dało znak, że czas na jakąś ocenę! Padło na kosmetyki do konturowania z Bell - jako, że ostatnio była promocja w hebe 1+1 za grosz, to nie byłabym sobą gdybym z niej nie skorzystała i tak w moje łapki wpadły nowe produkty!
Nigdy za bardzo nie interesowałam się kosmetykami z Bell, raczej oprócz lakierów do paznokci nic więcej nie przykuwało mojej uwagi. Nawet mimo pochlebnych opinii i tego, że są to kosmetyki hypoalergiczne - czyli idealne dla osób skłonnych do alergii, jakoś przechodziłam koło szafy obojętnie.

cena - ok. 25zł
O sticku do konturowania z Bell też nie myślałam i nawet nie znałam wcześniejszych opinii, po prostu wzięłam bo zaciekawił mnie kolor, który jest bardzo delikatny i najważniejsze nie jest pomarańczową plamą. Zdecydowanie ciemniej wygląda w opakowaniu niż jest w rzeczywistości. Gdy pierwszy raz go użyłam za pomocą gąbki myślałam, że wydałam tylko niepotrzebnie kasę - nie wiem czy to wina mojej gąbeczki, że pochłonęła cały kolor, czy po prostu stick bardzo łatwo się ściera. Drugie podejście za pomocą pędzla było o niebo lepsze, bo chociaż było coś widać. Od razu powiem, że nie daje mocnego efektu i raczej jest dobrą opcją dla dziewczyn, które lubią delikatne podkreślenie. Jak dla mnie jest dobry na co dzień, gdy nie potrzebuje mocnego efektu. Dużym jego plusem jest na pewno to, że bardzo łatwo i dobrze się blenduje i naprawdę trudno byłoby sobie zrobić nim krzywdę. Jednak jego trwałość nie jest powalająca, gdyż utrzymuje się tak do 4 godzin. 

cena - ok. 16zł
Kolejnym produktem do konturowania z Bell jest puder, czyli bardziej klasyczna wersja. Zamknięty w zwykłym plastikowym opakowaniu kolor podzielony na pół - jeden to bronzer, a drugi bardzo jasny puder, który można wykorzystać do rozświetlania. Jeśli chodzi o bronzer, to ma zdecydowanie ciemniejszy kolor od sticka i również nie wpada w pomarańcz. Jeśli mam być szczera to kolor, który daje zdecydowanie bardziej mi się podoba od sztyftu, daje bardzo naturalne wykończenie i można też spokojnie go budować, bez obaw, że zrobi się sobie plamę.  Druga połowa to jasny puder. Nie jestem jego dużą fanką, bo zdecydowanie można znaleźć jaśniejsze pudry, które dają lepszy efekt, jednak jako dodatek nie jest zły, ponieważ jego konsystencja jest przyjemna i tak samo jak bronzer jest dobrze napigmentowany. Trwałością również ten kosmetyk wygrywa ze sztyftem, ponieważ zostaje na mojej buzi przez cały dzień i nie ściera się od jednego przejechania placem. 

A wy macie jakieś swoje ulubione produkty do konturowania?

FOLLOW ME ON INSTAGRAM

69 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. O ten sticker mi się spodobał. Łatwo go pewnie zmieścić do torebki i w razie potrzeby coś poprawić. Lubię delikatny efekt, więc pewnie byłby dla mnie dobry :)

    http://niepoprawnymakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tych produktów, ale moim ulibieńcem jest bronzer z KOBO nr 308:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O nie widziałam nigdzie tego sztyftu :O Świetna rzecz!
    kmmbffl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś ten pudrowy bronzer i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja akurat nie używam takich rzeczy :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/loose-outfit.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używam takich rzeczy:)
    Pozdrawiam
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tych produktów Kochana :) Ale do konturowania używam Pelty od Make Up Revolution tej Extra Cream :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe produkty, nie miałam okazji ich stosować

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie testowałam tych produktów , ale bardzo mnie zaciekawiły jest szansa ze je przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawił mnie ten sticker :) Hipoalergiczny-coś dla mnie! :)

    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. ostatnio bardzo lubię kosmetyki w sztyfcie :) aczkolwiek, tak krótki czas utrzymywania się na skórze trochę mnie odstrasza :)
    pozdrawiam :)
    (jeśli mogę prosić, poklikaj w moim ostatnim poście, będę wdzięczna <3)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam bronzer w sztyfcie od maybelline, ale nie jestem jakoś bardzo zachwycona. Chętnie wypróbuje puder bronzujący :)

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten stick naprawdę mnie zainteresował. Nie maluje się bronzerami, ale myślę właśnie, że jak na pierwszy raz byłby całkiem fajny.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten stick mnie zainteresował, tylko szkoda że tak słabo z trwałością :/

    amelia-bloog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam kosmetyki z Bell <3 Nie za drogie a naprawdę dobrej jakości :) Świetny post, pozdrawiam x
    http://alittlebitforbeauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda że ten sticker jest tak mało trwały, chętnie bym wypróbowała, chętnie wypróbuje tego w pudrze bronzera :)
    zapraszam do siebie-nowy post
    http://wersonworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja ostatnio polubiłam bronzer z firmy Maybelline, ale to też wygląda fajnie (:
    Mój blog - kliknij! <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Szczerze jakos nigdy nie przekonywala mnie firma bell, ale musze kiedys sprobowac! Moj ulubiony stick do konturowania jest z maybelline. :)
    Www.nixstaystrong.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie używam niczego do konturowania ;)

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Rzadko używam kosmetyków do konturowania, ale wole jednak sypkie produkty :)
    Zapraszam też do siebie http://lebbrosso.blogspot.com/2017/02/blogerzy-dla-bezpiecznaja.html
    Obserwujemy? :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja niestety niezbyt często używam bronzerów - tylko delikatnie rozświetlam cerę. Od jakiegoś czasu kuszę się o zakupienie sticka z Maybelline, bo kocham tę firmę i bardzo bym chciała go wypróbować - poleca go ktoś? <3

    Pozdrawiam :)

    pozagwiezdna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja go odrzuciłam przez to, że kolory się mieszają

      Usuń
  24. Uwielbiam produkty z Bell *.*
    http://aaabydidi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze do końca nie nauczyłam się dobrze konturować więc jak na tą chwilę odpuszczę sobie bronzery w sztyfcie ;) Będę miała go na uwadze. Obserwuję ;)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  26. aktualnie nadal szukam swojego idealnego i ulubionego produktu do konturowania

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem ciekawa tego pudru, nie ma w nim drobinek?
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawe produkty :)

    http://youthinkpositive.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja rzadko używam ;) Ale interesująco napisane ;)

    grlfashion.blogspot.com
    Zapraszam;* odwdzięczam się za każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnir bronzer z asora sprawdza sie świetnie, ale rozawietlacz... JesZcze w moje rece nie wpadl taki, ktory moglby mi sie spodobać

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda, że tak słabo z trwałością, ale za taką cenę nie można się spodziewać ideału :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Obecnie do konturowania używam specjalnej paletki z Artdeco, którą mi poleciła Pani z Douglasa. Sprawuję się bardzo dobrze.

    MY BLOG - CLICK!

    OdpowiedzUsuń
  33. Sztyft raczej nie jest dla mnie, bo zależy mi raczej na długotrwałym efekcie na twarzy, ale puder z chęcią wypróbuję:)

    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  34. O ile kosmetyki z Bell lubię to nie widziałam go jeszcze. Jak zobaczę gdzieś to przetestuje. Ciekawe jak mi się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy jeszcze nie miałam kosmetyków z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Szkoda, że ominęła mnie taka oferta w hebe, z pewnością wykorzystałabym ją prawidłowo. Co do serii hipoalergicznej z bell, nie miałam jeszcze z nią styczności. Jednak muszę powiedzieć, że niektóre perełki ze zwykłej linii znajdują się w mojej kosmetyczce i bardzo sobie je cenię.

    W wolnej chwili serdecznie zapraszam do mnie ❤
    modaiurodawedlugjulii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie stosowałam nigdy kosmetyków tej firmy. Jednak niektóre produkty z tego, co wiem mają świetne!

    OdpowiedzUsuń
  38. Jeszcze nie słyszałam o tych dwóch produktach, a wiele kosmetyków mam z bell, więc muszę pomyśleć nad kolejnym kupnem :D

    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie miałam jeszcze tych produktów, ale zaciekawiły mnie :)

    http://niemoznamiecwzyciuwszystkiego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Chętnie bym wypróbowała oba produkty ponieważ to co do tej pory używałam nie zachwycało mnie.
    Pozdrawiam
    http://just-do-one-step.blogspot.com/#

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja z bell używam jedynie korektora, ale zainteresował mnie puder:)
    Pozdrawiam
    http://caro-say-hello.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. pierwszy raz je widze, ale zaciekawiły mnie! :)
    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. Do konturowania używam paletki od Wibo :) A o kosmetykach z Bell słyszałam dużo pochlebnych opinii, ale sama jeszcze nie używałam :)
    http://gingerheadlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Obecnie do konturowania uzywam produktu w kamieniu :)

    Zapraszam do mnie. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci obserwacji oraz komentarza. ☺ normalbutdidnot.blogspot.com (click)

    OdpowiedzUsuń
  45. Kosmetyków z Bell nigdy nie używałam ale może jednak się skuszę :)

    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie używałam kosmetyków z bell, do konturowania używam zwykle bronzera z kobo:)
    http://ingenuity-charm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. Chyba nie miałam jeszcze produktów do konturowania z Bell ;) Ale lubię ich korektory i pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  48. ten sztyft mnie zaciekawił :) ja nie mam nic z tej firmy
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. bardzo fajny wpis :) ja używam do konturowania paletki Smashbox :) cena jest niestety wysoka, aczkolwiek jest warta swojej ceny :) na szczęście starcza mi na rok :)

    OdpowiedzUsuń
  50. O kurde jak to możliwe, że nie słyszałam o tej promocji w hebe :( Ten stick wydaje się fajny, tylko szkoda że z jego trwałością jest tak słabo :v

    ZAPRASZAM DO MNIE, KLIK

    OdpowiedzUsuń
  51. ja z astora jestem bardzo zadowolona :)
    nicoolsblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  52. Nie widziałam jeszcze tych produktów, ale zapowiadają się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Jedna z wizażystek z którymi współpracowałam użyła tych kosmetyków przygotowując mnie do sesji :) Byłam zadowolona z efektu :)

    www.leyraa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  54. Nie znam jeszcze tych kosmetyków. :)

    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  55. Your blog is goal! I'm in lovee! And that's why I start following you. Can you follow my blog back?♥
    forgirlsonly-ofg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  56. Ten sticker nawet fajny :D

    http://nyksx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  57. Ten stick wygląda naprawdę fajnie ;) Szkoda że tak krótko się utrzymuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Na szczęście nie używam takich kosmetyków do makijażu, ale może kiedyś spróbuję :)
    Pozdrawiam cieplutko;) Tak Po Prostu BLOG Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Bardzo zaciekawiłaś mnie tym stickerem :D
    http://malykawalekmnie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  60. Uwielbiam Twojego bloga!
    Obserwuję i liczę na rewanż :)

    Za komentarz do posta odwdzięczam się trzema komentarzami :)

    http://www.sandrakopko.com/

    OdpowiedzUsuń
  61. Miałam podobny stick z Sephory ale dawał strasznie wyrazisty efekt...
    Szukałam czegoś, co będzie odpowiednie na co dzień i chyba - dzięki Tobie - znalazłam.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Vanillia , Blogger