12:22

kostium kąpielowy - azjatycka strona a sieciówka



Azjatyckie strony kuszą niskimi cenami i kojami/wzorami, których często nie znajdziemy w żadnej z popularnych sieciówek. Jednak czy jest sens zamawiania stroju z aż tak daleka co zwykle wiąże się z dość długim czasem oczekiwania? Ja to sprawdziłam i dziś postaram się wam pokazać plusy i minusy właśnie takich zakupów. Po pierwsze ważne jest by zaznaczyć, że stroję kąpielowe z sieciówek również produkowane są w Azji, co nie jest żadną tajemnicą, w końcu każdy bez problemu może przeczytać to na metce, więc wielce prawdopodobne jest to, że strój kupiony stacjonarnie pochodzi od tego samego producenta, który dostarcza ubrania do azjatyckich sklepów.

To co ja zauważyłam przy zamawianiu stroju ze strony sammydress, to ogromny wybór kostiumów, tak naprawdę w żadnym sklepie stacjonarnym nie znajdziemy aż takiej różnorodności pod względem kolorów, wzorów i krojów, co jest wielkim plusem bo każdy może znaleźć tam coś dla siebie bez względu jakiego typu stroju szuka. Kolejnym plusem jest cena - o wiele atrakcyjniejsza niż w sieciówkach - zakładając, że skompletowanie stroju w sklepie wyniesie nas 50 złoty, to za tę cenę na azjatyckiej stronie jesteśmy w stanie zamówić ich kilka. Teraz chyba najważniejsze czyli jakość - tak naprawdę zamawiając mój strój zupełnie nie wiedziałam czego mogę się spodziewać, ale zdecydowanie zaskoczyłam się pozytywnie właśnie pod względem jakości wykonania i materiału, które niczym nie odbiegały od moich kostiumów, które kupiłam w popularnych sieciówkach.

Na tym chyba kończą się moje plusy więc czas na tę gorszą część zamawiania z azjatyckich stron. Pierwszym największym jak dla mnie minusem jest to, że zamawiając taki strój nie można skompletować osobno góry i dołu - a w końcu nie zawsze jest tak, że nosimy ten sam rozmiar na górze i na dole, też to, że nie możemy przymierzyć stroju działa na niekorzyść biorąc pod uwagę, że nie zawsze zdjęcia oddają to jak naprawdę strój wygląda, a tabela rozmiarów może różnić się od rzeczywistości. Wtedy zostajemy z takim strojem i za bardzo nie wiadomo co z nim zrobić w końcu zwrot w takim wypadku jest szalenie nieopłacalny. Ostatnim minusem jest to, że zamawianie z azjatyckiej strony wiąże się z dość długim czasem oczekiwania, więc może się zdarzyć tak, że kostium przyjedzie do nas już po naszych długo wyczekiwanych wakacjach (czego nie życzę nikomu) Jednak muszę zaznaczyć, że moje zamówienie z sammydress szło do mnie troszkę ponad tydzień, ale tak naprawdę nigdy nic nie wiadomo. 


Podsumowując tak naprawdę mimo, że jestem zadowolona ze swojego stroju bo pasuje, jest dobrze wykonany i zupełnie nie mam się do czego przyczepić to jednak nie wiem czy z pełną odpowiedzialnością mogę wam polecić zamawianie z tego typu stron, chyba że gdzieś wcześniej znajdziecie informacje, że kostium jest super i nie macie problemów z rozmiarem!


FOLLOW ME ON INSTAGRAM

12 komentarzy:

  1. Śliczna jest góra od tego kostiumu kąpielowego :) Muszę sobie kupić jakiś strój kąpielowy w przyszłym roku.
    http://natalie-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. w pełni się zgadzam ze wszystkim, co napisałaś ;) dla mnie minusem jest czas oczekiwanie. Czasami zamówienie jest bardzo szybko, a czasem niestety trzeba dłużej poczekać

    OdpowiedzUsuń
  3. Góra jest świetna :)

    http://bysanndra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się ten strój :3
    hiiamgabi.blogspot.com------>KLIK
    Dopiero zaczynam,serdecznie zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super :)

    Zapraszam na nowy wpis :)
    http://bedifferent-ania.blogspot.com/2017/07/moments.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny masz ten strój. Ja wolę kupować stacjonarnie, ponieważ nigdy nie wiem co do mnie przybędzie.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoja góra od kostiumu jest bardzo ładna ☺
    Niestety ten czas oczekiwania jest największym minusem
    Pozdrawiam i obserwuje
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, że przedstawiłaś plusy, ale też minusy zamawiania rzeczy z azjatyckich stron. Teraz każdy sam zdecyduje, czy warto robić tam zakupy.
    Pozdrawiam!

    windowofmfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. jaka chudzinka!
    Zapraszam:
    joannaszymczakblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie zamawiam ubrań ze stron, bo własnie boje się o tej rozmiary czy będzie pasował i czy będzie się układał tak jak na modelce np. ze strony. Bo każdy z nas jednak ma inną sylwetkę i inne potrzeby.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Vanillia , Blogger