11:45

SeeBloggers - czy warto jechać?

SeeBloggers - czy warto jechać?
Ten weekend  zleciał mi strasznie szybko, w piątek spakowałam walizkę i ruszyłam do Gdynii na piątą już edycje See Bloggers. Ja jechałam tam dopiero pierwszy raz więc zupełnie nie wiedziałam czego mogę się spodziewać i jak to wszytko będzie wyglądać, w końcu nigdy wcześniej nie byłam na żadnym festiwalu dla twórców internetowych więc nawet nie wiedziałam czy warto się na takim czymś pojawiać - więc jeśli jesteście ciekawi jak to wszytko wyglądało to zachęcam do dalszego czytania.


Cała impreza zaczyna się w sobotę i trwa jeszcze w niedziele - przez całe dnie prowadzone są przeróżne warsztaty (kosmetyczne, modowe, kuchenne, diy, paznokciowe itd) na które zapisy odbywają się wcześniej i po sekundzie nie ma już miejsc na nic - mnie udało zapisać się na trzy i pierwsze  na których się pojawiłam, to warsztaty z Mają Sablewską oraz marką GOSH. Trochę pogadanki o programie, kreowaniu wizerunku oraz samej marce.  Na drugie warsztaty nie udało mi się zapisać, ale na szczęście udało mi się tam dostać przez listę rezerwowych - były to warsztaty z kosmetykami AA, trochę więcej praktycznej wiedzy niż na poprzednich tu głównie z zakresu jak zachęcić czytelników by u nas zostali, były też bardziej kreatywne zadania do robienia w grupach i testowanie kosmetyków. Ostatnimi warsztatami, na które wybrałam się tego dnia były o robieniu zdjęć telefonem, tu przyznam, że wyszłam trochę rozczarowana, bo spodziewałam się czegoś więcej niż pogadanki o tym co każdy ma w telefonie i jakie apki są dobre do obrabiania zdjęć - może byłoby to dobre dla początkujących osób, które zupełnie nie wiedzą nic o robieniu zdjęć, ale chyba wiadomo, że każdy tam już jakieś doświadczenie ma. Dla tych, którym nie uda się zapisać na żadne warsztaty albo dostać przez listę rezerwowych (co zazwyczaj się udaje) przewidziana jest strefa, do której nie potrzeba zapisów i pojawić się może każdy. Można było tam spotkać i posłuchać Red Lipsick Monster, Radzki oraz innych osób, które z pewnością znacie z internetu. 



Oprócz samych warsztatów, na festiwalu było mnóstwo stoisk firm, do których można było podejść i zobaczyć co mają ciekawego. Prowadzone były tam konkursy, rozdawane produkty do testowania, można było też porozmawiać o przyszłych współpracach i ogólnie zaznajomić się z daną marką. Były też stoiska bardziej techniczne, można było przenieść się w świat wirtualnej rzeczywistości, zrobić zdjęcia w fotobudkach albo po prostu poznać sprzęt fotograficzny. W tym roku See Bloggers postarało się też o to by można było spotkać się z przedstawicielami marek 1:1, spotkania można było umawiać przez ich oficjalną apkę, a potem tylko pojawić się w wyznaczonym do tego miejscu w odpowiednim czasie :) Na koniec sobotniego dnia odbyła się impreza, której motywem przewodnim był rock, trwała niby tylko do 2, ale w końcu następnego dnia też były warsztaty więc trochę więcej snu każdemu na pewno dobrze zrobiło. 


Jeśli zastanawiacie się czy pojawić się na kolejnej edycji już za rok, to naprawdę wam polecam! Znajdzie się tam coś dla każdego nie ważne czy interesujecie się kosmetykami czy kuchnią, warsztaty jak i stoiska są naprawdę różnorodne. Do tego można poznać wiele ciekawych osób, które może tak naprawdę znacie tylko z internetu. 
A może ktoś z was był na tegorocznej edycji?

FOLLOW MY INSTAGRAM

12:22

kostium kąpielowy - azjatycka strona a sieciówka

kostium kąpielowy - azjatycka strona a sieciówka


Azjatyckie strony kuszą niskimi cenami i kojami/wzorami, których często nie znajdziemy w żadnej z popularnych sieciówek. Jednak czy jest sens zamawiania stroju z aż tak daleka co zwykle wiąże się z dość długim czasem oczekiwania? Ja to sprawdziłam i dziś postaram się wam pokazać plusy i minusy właśnie takich zakupów. Po pierwsze ważne jest by zaznaczyć, że stroję kąpielowe z sieciówek również produkowane są w Azji, co nie jest żadną tajemnicą, w końcu każdy bez problemu może przeczytać to na metce, więc wielce prawdopodobne jest to, że strój kupiony stacjonarnie pochodzi od tego samego producenta, który dostarcza ubrania do azjatyckich sklepów.

To co ja zauważyłam przy zamawianiu stroju ze strony sammydress, to ogromny wybór kostiumów, tak naprawdę w żadnym sklepie stacjonarnym nie znajdziemy aż takiej różnorodności pod względem kolorów, wzorów i krojów, co jest wielkim plusem bo każdy może znaleźć tam coś dla siebie bez względu jakiego typu stroju szuka. Kolejnym plusem jest cena - o wiele atrakcyjniejsza niż w sieciówkach - zakładając, że skompletowanie stroju w sklepie wyniesie nas 50 złoty, to za tę cenę na azjatyckiej stronie jesteśmy w stanie zamówić ich kilka. Teraz chyba najważniejsze czyli jakość - tak naprawdę zamawiając mój strój zupełnie nie wiedziałam czego mogę się spodziewać, ale zdecydowanie zaskoczyłam się pozytywnie właśnie pod względem jakości wykonania i materiału, które niczym nie odbiegały od moich kostiumów, które kupiłam w popularnych sieciówkach.

Na tym chyba kończą się moje plusy więc czas na tę gorszą część zamawiania z azjatyckich stron. Pierwszym największym jak dla mnie minusem jest to, że zamawiając taki strój nie można skompletować osobno góry i dołu - a w końcu nie zawsze jest tak, że nosimy ten sam rozmiar na górze i na dole, też to, że nie możemy przymierzyć stroju działa na niekorzyść biorąc pod uwagę, że nie zawsze zdjęcia oddają to jak naprawdę strój wygląda, a tabela rozmiarów może różnić się od rzeczywistości. Wtedy zostajemy z takim strojem i za bardzo nie wiadomo co z nim zrobić w końcu zwrot w takim wypadku jest szalenie nieopłacalny. Ostatnim minusem jest to, że zamawianie z azjatyckiej strony wiąże się z dość długim czasem oczekiwania, więc może się zdarzyć tak, że kostium przyjedzie do nas już po naszych długo wyczekiwanych wakacjach (czego nie życzę nikomu) Jednak muszę zaznaczyć, że moje zamówienie z sammydress szło do mnie troszkę ponad tydzień, ale tak naprawdę nigdy nic nie wiadomo. 


Podsumowując tak naprawdę mimo, że jestem zadowolona ze swojego stroju bo pasuje, jest dobrze wykonany i zupełnie nie mam się do czego przyczepić to jednak nie wiem czy z pełną odpowiedzialnością mogę wam polecić zamawianie z tego typu stron, chyba że gdzieś wcześniej znajdziecie informacje, że kostium jest super i nie macie problemów z rozmiarem!


FOLLOW ME ON INSTAGRAM

Copyright © 2016 Vanillia , Blogger